Problem Kompanego to problem Manchesteru City

kompany

Jeśli są jacyś zawodnicy w drużynie Manuela Pellegriniego od którego zależy gra całego zespołu, to jednym z nich jest zdecydowanie Vincent Kompany. To już kolejna i jednocześnie ta sama kontuzja która przytrafiła się kapitanowi The Citizens w obecnym sezonie.

To, że Belg nie jest człowiekiem „z tytanu” wiemy nie od dziś. W ostatnim spotkaniu czołowy obrońca całej Premier League znów musiał opuścić boisko przed upływem końcowego gwizdka. Wiadomo już, że nie można liczyć na powrót Kompanego w marcu i nie ma pewności, że wróci w kwietniu.

W obecnym sezonie Belg zagrał w 27 z 46 gier swojego zespołu, jest to wynik bardzo niepokojący biorąc pod uwagę, że jest on filarem defensywy w swojej drużynie, a ani Mangala ani Otamendi nie byli do tej pory dla niego równorzędnymi partnerami.

Na potwierdzenie powyższego przybliżę Wam parę statystyk.

Z Kompanym Premier League 15/16 Bez Kompanego
13 Meczy 16
8 Wygrane 7
3 Remisy 3
2 Porażki 6
61,54% Zwycięstw % 43,75%
6 Stracone gole 25
194 Minut do straconej bramki 65
9 Czyste konta 4

Jak widać problem jest poważny, a biorąc pod uwagę kluczową fazę sezonu pozostaje nam raczej trzymać kciuki o zakończenie sezonu w TOP4.

Tymczasem Pep Guardiola powinien już zachodzić w głowę jak rozwiązać ten problem bo brak równorzędnego partnera dla Belga to już wieloletnia zmora City. Pytanie czy chodzi tylko o partnera czy może zastępstwo dla Kompanego? Choć to trudno nawet sobie wyobrazić.